wtorek, 16 września 2014

Galapagos - San Cristobal

1.galapagos-san cristobal1 No i wreszcie postawiliśmy stopy na wyspach Galapagos, a dokładniej na San Cristobal. Lotnisko okazało się być halą z dwoma stoiskami, a wypakowane bagaże leżały w rządku na ziemi. Pełni entuzjazmu, wyładowalismy tylko plecaki w hostelu i popędzilismy na nadbrzeże. Biegaliśmy rozentuzjazmowani od jednego leżącego słonia do drugiego, pstrykając setki zdjęć.
Uwaga: Post będzie zawierał głównie treści o słoniach morskich, słoniach morskich, słoniach morskich, słoniach morskich (czy to na pewno są słonie morskie? jak mam przetłumaczyć sea lion? internet twierdzi, że to zwierzę wygląda inaczej)(w sumie nieważne)oraz słoniach morskich. 2.galapagos-san cristobal4 3.galapagos-san cristobal10 Słonie morskie na Galapagos są niczym psy ,u nas, w Polsce i wylegują się gdzie popadnie, zupełnie nie zwracając uwagi na skaczących z radości turystów. 3a.galapagos-san cristobal9 4.galapagos-san cristobal2 5.galapagos-san cristobal5 6.galapagos-san cristobal3 Na obiad zatrzymaliśmy się w jednym z barów tuż przy brzegu, gdzie za dobrą cenę (jak na Galapagos) zjedliśmy hamburgera lub kanapkę. Niestety nie pamiętam nazwy tego miejsca, ale można go łatwo zauważyć dzięki baldachimowi z pnących roślin. 
Pewnie niektórzy z Was zastanawiają się, czy to nie wstyd być nad morzem i jeść fast food zamiast ryb - niestety ceny w restauracjach na wyspach są niebotycznie wysokie i postanowiliśmy, że lepiej zaoszczędzić na jedzeniu niż na atrakcjach typu snorkelling. 7.galapagos-san cristobal6 9.galapagos-san cristobal8 8.galapagos-san cristobal7 Głównym miastem wyspy, w którym właściwie spedziliśmy całe przedpołudnie, jest Puerto Baquerizo Moreno. Podczas naszego posiłku ulicami przebiegła grupa ćwiczących i śpiewających rekrutów. 
Nie dajcie się zwieść agencjom, które oferują wycieczkę po San Cristobal za 100$ - za pierwszy dzień zapłacilismy właściwie tylko za jedzenie, hostel i po 1$ za pickup na plażę La Loberia, która jest przepiękna. 9a.galapagos-san cristobal24 10.galapagos-san cristobal11 11.galapagos-san cristobal12 12.galapagos-san cristobal15 13.galapagos-san cristobal13 Ciężką ścieżkę pomiędzy wulkanicznymi skałami wyznaczają czarno-białe pachołki - lepiej wziąć adidasy niż sandałki lub japonki. 14.galapagos-san cristobal17 15.galapagos-san cristobal19 16.galapagos-san cristobal23 galapagos-san cristobal20 Niestety tak jak w Quito, na Galapagos słońce zachodzi dokładnie o godzinie 18, więc drogę powrotną pokonaliśmy prawie po ciemku. Zanim zapadła noc zdążyliśmy się jeszcze wykąpać między przemykającymi obok słoniami morskimi. galapagos-san cristobal21 galapagos-san cristobal22 Planowaliśmy ten wyjazd miesiąc wcześniej, ale nasze pierwotne plany o zorganizowaniu wycieczki z agencją spełzły na niczym. 
I bardzo dobrze.
Postaram się dokładnie rozpisać wydatki, ale uważam, że nie trzeba wydawać milionów, żeby wyjechać na Galapagos. My,na cały wyjazd,łącznie z biletami lotniczymi, i 3 dniami w Cuenca i Guayaquil oraz 6 dniami na wyspach wydaliśmy ok 1000$.

Hola! Hola!
1000$?
Dla niewtajemniczonych brzmi to jak majątek życia, ale prawda jest taka, że tysiąc dolarów kosztują 5-dniowe wycieczki na samych Islas Galapagos (wyżywienie, hotel, atrakcje) bez przelotu, który normalnie kosztuje 400$. Jest to miejsce, które żyje głównie z turystyki i ceny są takie jak chociażby w Paryżu.

San Cristobal - dzień pierwszy (walutą na wyspach jest także dolar amerykański)
Samolot: 230$, trafiliśmy na bardzo dobrą promocję na stronie LAN i natychmiast podjeliśmy decyzję o kupnie biletów. Takie okazje się zdarzają i trzeba na bieżąco śledzić stronę przewoźników.
Nasz lot wyglądał tak:
9.09.2014 Guayaquil - San Cristobal
14.09.2014 Baltra (koło Santa Cruz) - Quito
Hostel: 20$(tak, tak to jest bardzo dobra cena jak na Galapagos), Hostal Casa de Laura, najpopularniejszy wśród backpackerów, czysto, ciepły prysznic, bez śniadania
Jedzenie: 
ok 10$ - duży i smaczny hamburger z sokiem w barze przy głównym bulwarze w mieście
3$ - piwo Pilsener (w Quito jest o połowę tańszy)

nieprawdziwe okazały się historie o butelkach wody, które kosztują 5$ - napoje są nieznacznie droższe - 0,5$/maksymalnie 1$ więcej niż na terenie Ekwadoru.
Atrakcje:
La Loberia - 0$ - można dojść z centrum miasta w 40 min pieszo lub wziąć pickupa,który kosztuje ok 5$. My w jedną stronę pojechaliśmy samochodem, żeby nie tracić czasu, a później po zmroku wróciliśmy o własnych siłach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz